
Jeśli ktoś może sobie pozwolić na nie kończenie studiów, to albo jest to ktoś pochodzący z bardzo bogatej rodziny (chociaż tam zwykle nacisk na ukończenie dobrej uczelni jest nawet większy niż w normalnych domach, ponieważ ludzie, którzy doszli własnymi siłami do sporych pieniędzy, wiedzą ile to wysiłku kosztuje i chcą, aby ich dzieci były wykształcone najlepiej jak tylko się da, skoro mają takie możliwości. Znany bokser, jeden z braci Kliczko, powiedział ostatnio, że swoje pieniądze zamierza zainwestować w wykształcenie swoich dzieci, chce aby każde z nich ukończyło Harward. A mogłoby się wydawać, że mając tyle pieniędzy dzieci będą miały życie usłane różami, beż żadnego wysiłku), albo trzeba na prawdę lubić pracę fizyczną, co jest najczęściej związane z noszeniem cegieł na budowie, lub przekładaniem paczek w magazynie po 12 godzin dziennie. Ciężka praca, za którą rzadko kiedy można otrzymać adekwatną do wysiłku zapłatę. Ale są oczywiście ludzie, którym to odpowiada i mało tego – oni na prawdę lubią swoją pracę. I to też dobrze, bo przecież do każdego zawodu potrzebujemy ludzi, a żadna praca nie hańbi.